Nowości i powroty...czyli jak wygląda obecnie moja pielęgnacja/ marzec 2020

Witajcie
                     
            Dzisiejszy post jest jakby kontynuacją mojej pielęgnacji. Z racji ze mam utrudniony dostęp do nowości oraz fryzjera, bazuję na tym co znane i sprawdzone. O ile planowałam dopuścić do maksymalnego przetłuszczenia i rzadszego mycia włosów to obecna sytuacja mi to uniemożliwiła. Muszę myć włosy niemal codziennie. A co za tym idzie mam dużo czasu na testowanie   rozmaitych szamponów czy masek własnej produkcji. Przepisy tak  sobie układam ,by były jak najbardziej PEHowe (zawierały takie elementy jak proteiny, emolienty, humektanty). Stosuję też  rozmaite podkłady pod olej np syrop z agawy czy woda z miodem i cytryną ( osobiscie wolę pić tą miksturę niż dawać na włosy) Wyrabiam zapasy i testuje nowości.. Ale do rzeczy ...

Moje obecne pomiary poszły w las. Porównuje wizualnie przyrost na zdjęciach...W czerwcu będzie z pewnością mega zestawienie ..

          Dziś na pierwszy ogień idzie maska proteinowa ..miał byc Kallos Keratin , ale może być i to... Gdyż nie sa mi tak bardzo potrzebne. A jeśli już, wolę dodać do gotowca ciut jogurtu czy śmietany.



                  Powróciłam do Isany. Tym razem jest to  odżywka Isana Profesional Arganoil i pielęgnacja .200ml /5,99 zł,  Była na nią promocja w Rosmanie to skorzystałam. Dużą zaletą tubek jest fakt ,że można odciąć i wyczyścić pudełeczko na 100%.



         Polubiłam się w znaczącym stopniu z odżywką restruktyzującą  Equilibra Trilogica. Jest lekka nie obciąża, ma delikatny zapach oraz  jest odpowiednio gęsta. Stosuję ją od prawie 2 miesięcy i moge dać jej dobrą notę. Na moje włosy działa w podobny sposób co anwenówka ,,Nawilżający bez '' odzywka do włosów o różnej porowatości.Także ciesze się efektami i chcę wiecej:)


         Za totalną klęskę uważam maskę  Kallos Banana. O ile działanie jako takie, to zapach okropny , konsystencja typowa dla kallosów ,Jak dobrze ,ze opakowanie  nie jest  litrowe, Dla przyspieszenia procesu denka,  odżywiam tym produktem  włosy mojej córki i myje pędzle.


           Z udanych zakupów mogę wymienić  maskę Milk and Honey z Oriflame ,Długo nie było jej na promocji, a był czas , że nie była nawet dostępna. Podstawą jest miód oraz proteiny mleczne / Konsystencja ciut gęstsza niż Kallosy . Mam wrażenie, że moje włosy długo na nią czekały.  Są takie, których cząsteczki wiszą na moich włosach jak małpy na gałęziach w zoo,  nie robiąc z nimi nic...a są fajne które głęboko wnikają dając efekt tafli ...stosuję raz w tygodniu.


                      Skład i opinie możecie poznać na stronie producenta www.oriflame.pl





Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wcierka Bandi moja opinia i refleksje..

Oddałam włosy ...

Jak osiągnąc to czego się pragnie? O włosach i nie tylko...