Czas na podsumowanie jesiennej pielęgnacji moich włosów.
Pogoda sprzyja i w obecnej sytuacji wełniane czapki nie są aż tak potrzebne. Wystarczy komin i kaptur od czasu do czasu. Po myciu zawsze nakładam ochronne serum emolientowe,co chroni włosy przed szkodliwymi warunkami zewnetrznymi. Nadal podstawą mojej pielęgnacji są wcierki i maski, olejuję już ciut rzadziej, tj. raz na 7-10 dni.
Jeśli chodzi o długość to przybyło malutko, ale jakościowo jest całkiem przyzwoicie. Pocieszający jest również fakt ,że mogę już zapleść skromnego warkocza. Możecie go znaleźć na moim imstagramie. Nie wiem dlaczego , ale cassia bardzo przyciemniła mi kolor. Może daje za dużo kwasku? Robię co 3-4 tygodnie. Choć to też dużo zależy od światła (dzienne czy sztuczne, w środku czy na zewnątrz).

Specjalnie zakładam niniejszą bluzkę w paski, by określić przyrost.
Do listopada przyszłego roku, tj.2020 chciałabym mieć +20cm więcej. Ale czy się uda to się okaże. Następny post z pomiarem będzie dopiero po nowym roku. Na chwilę obecną planuję inne tematy do opisania.
Co stosuje, co warto ?

1.Ampułki do wcierania Placenta: łagodne lecz zdecydowane działanie. Zniechęca typ otwarcia, ale i na to są metody .Po 3 zaciętych palcach trzeba było zmienić taktykę. Obecnie stuknę raz a zawartość pobieram strzykawka.
Pół ampułki na 1 użycie wystarcza. Wmasowuje w skórę głowy i jest.
Skład :
Aqua, Urtica Diolca Leaf Extract, Glycerin, Capsicum Annuum Fruit Extract, Cetrimonium chloride, Panthenol,Propylene Glykol, Hydrolyzed Placental Protein, 2-Bromo-2 -Nitropropan-1, Sodium Sulfate, CI 19140, CI 16255, CI 42051
Pochodzenie:Włochy
12 fiolek szklanych/14zl
Czy kupię? Chyba nie ,sam fakt ze jest eko"szklo i papier to jednak za malo, na porost tez niby działa, ale obecność sulfatu i gliceryna wysoko w składzie średnio do mnie przemawiają.Duży plus za brak podrażnień i uczucia gorąca...Duży minus za słaby przyrost +1cm to mam i bez tego ...Mam mieszane uczucia.
2. Maska wzmacniająca - rokitnikowa Karelia Organika.Pisałam już o niej kilka razy we wcześniejszych postach.
Mega blask i wygładzenie pojemność 220ml cena 16zl
Skład:
Aqua
With Infusions Of Organic Hippophae Rhamnoides Extract (organiczny
ekstrakt rokitnika), Juniperus Communis Fruit Extract (ekstrakt z
jałowca), Vaccinium Macrocarpon Fruit (żurawina), Cetearyl Alcohol,
Glycerin, Ceteareth-3. Behentrimonium Chloride, Hydrolyzed corn
Protein (proteiny kukurydzy), Hydrolyzed Wheat Protein (proteiny
pszenicy), Hydrolyzed Soy Protein (proteiny soi), Soybean Glycerides
(gliceryd sojowy), Butyrospermum Parkii Butter Unsaponifiables (masło
shea), Hydroxyethylcellulose, Silicone Quaternium-18, Trideceth-б,
Trideceth-12, Tetrasodium EDTA, Parfum, Phenoxyethanol,
Ethylhexylglycerin, Citric Acid, CI 19140, CI 15985, CI 16035
Tylko wydajność marna: w przypadku moich włosów 3-4 użycia i koniec.
3. Olej sezamowy cudny zapach i działanie. Niby nie do niskoporowatych, ale co któreś mycie jest spoko.
4. Szampon Kativa link do recenzji jest
tutaj
5. Odżywka mityczna oliwka ,świetna emolientowa pozycja. Wydajna, przynamniej takie odnoszę wrażenie ,duuuży plus za skład. Taka na dobre 5+ tj. Nawilżający bez od Anwen.
6. Oleo krem Biovax , było o nim sporo w ostatnim poście. Link
tutaj Osobiście służy mi ten z kawiorem i tego się trzymam. Skład na zdjęciu:
Z rzeczy, które faktycznie używam tylko tyle . Do tego szczotka Oliwia Garden Ceramic + Ion Supreme i wystarczy. Nawet w dniu ścięcia nie byłam tak zadowolona z moich wlosów.
Co się nie sprawdziło ?
1. Oleje: migdałowy i konopny (śmierdzi). Nie moja bajka. Posklejały mi włosy i nic pozytywnego nie wniosły.
2. Szampon Anwen pomarańcza & bergamotka. Za słaby, ale dla mojej córki genialny więc zapewne jeszcze go kupię.
#GARNIER #maska #wlosing #napieknewlosy #hair #wlosy #zapuszczanie #klubrecenzentki #kativa #placenta #stosowanie #odżywka #conditioner #winter #zima
Komentarze
Prześlij komentarz