Hity i kity września 2019
Dziś przychodzę do Was z lista nowości września. Jeśli śledzicie mój profil na Instagramie beamig_hair , z pewnością wiecie czego obecnie używam. Było tam kilka kosmetyków, których działania za nic bym się nie spodziewała...
Oto one:
1. Suchy szampon do włosów Biovax od L'Biotica .Szczerze ? Po tej firmie nie spodziewalabym się tak duzego rozczarowania ..A jednak.Kupilam go w Rossmanie za 11.99. Myślę ,Biovax konkretna firma na poziomie. Liczyłam na efekt WOW. A tu szok i dramat zarazem.
Moje odczucia: Skora głowy zaczęła się intensywnie pocić -jak przy grypie. Swieżość włosów na max pól dnia. Zapach co prawda nie duszący ,użyłam go trzymając głowę w dół. Tak z grubsza i tylko przy grzywce konkretniej by po prostu była odświeżona. Poza tym nic się nie wydarzyło. Ale już następnym razem po jego użyciu na skórze głowy pojawił sie jakby trądzik grudkowaty ,takie bąble ,strasznie swędzace. Myję głowę co 2-3 dzien a tego typu szamponu uzywam baaardzo rzadko. Gdyby nie fakt że miałam w domu Zyrtec i szampon Green Pharmacy z dziegdzieciem nie wiem jakbym ogarnęla problem . Fatalnie wspominam wizyte u dermatolog a szampony z apteki fatalnie działają na moje włosy.Są wówczas strasznie wysuszone i sztywne. Jeszcze 2 tygodnie po incydencie myłam włosy wyżej wspomnianym szamponem.
2.Podkład Avon Power Stay pochodzący z testów na wizaż.pl
Można go jednoznacznie określić hitem i dobrym.posunieciem że strony firmy produkując kosmetyk na wysokim poziomie .
Główne zalety tego produktu :
-krycie
-wydajność
-konsystencja
-zapach:mało wyczuwalny
-praktyczne opakowanie ..
Wad jeszcze nie odkryłam.Stosuje go dopiero od 2 tygodni i też nie codziennie.
Jeśli znajdzie się okazja ,kupię. Odcień : creamy natural
3.Pomadki Avon ,pochodzące również z testów wizazu.Tu akurat już mój entuzjazm zmalał. Pomijając trupi odcień - non stop nude (A nie było zbyt dużego wyboru) to konsystencja właśnie niezbyt mi podeszła bo czułam się jakbym jadła krede. O ile zalożylam sobie, że jasny odcień będzie na co dzień to.... i kolor i forma aplikacji mi nie podeszla niestety
Ten bardziej czerwony odcień ( resilient) jakby lepszy ale użyje go okazyjnie.
4.Maseczka do twarzy z łopianem. Oriflame.
Konsystencja i zapach taki średni ,ale efekt jest wspaniały , za te 2.99zl naprawdę warto. Maseczkę można z łatwością zmyć po 10 minutach choć właśnie dopiero wtedy czuć działanie oraz rzecz jasna po zmyciu. Fajnie wygładza i odświeża. Maseczkę mozna trzymac do 15- stu minut .Jeszcze chce wypróbować te w kapsułkach takie jak do ekspresu na kawę ale to już innym razem ,bo już nie załapie się póki co na promocję...
5. Nowość Oriflame. Masakra Tremen Dous.Big Volume.seria The One.
6.Prostownica.Remington Shine Therapy
Nie używam jej regularnie. Bardzo podoba mi się fakt długiej gwarancji i przycisku Power + dodatkowa kontrola nad temperatura. Posiada płytki ceramiczne ograniczające zniszczenie włosów. Ale i tak zamierzam.z niej korzystać okazyjnie. Grzeje solidnie i bez dobrego serum zabezpieczającego chyba się nie obędzie.
Ze zdenkowanych kosmetyków niestety nic nie okazało się przełomowym odkryciem abym chciała jeszcze kupić czy się podzielić. Byly to bardziej rzeczy typu ,,kiedyś trzeba to zużyć " tj żel, krem,szampon 2w1 z Timotei z olejem kokosowym. Taka opcja turystyczna, nie dla wymagających..
#biovax #l'biotica #oriflame #avon #powerstay #remington #tremendous #zapuszczanie #pielęgnacja
#suchyszampon #alergia #azs #greenpharmacy #uczulenie #mat #podklad #krycie








Komentarze
Prześlij komentarz